3 świetne rzeczy, dzięki którym zimowe ferie nad morzem mają sens

Zimowy wypoczynek w ramach ferii naturalnie kojarzy się z nartami i rejonami górskimi, wszelako nie jest to jedyna interesująca opcja. Równie ciekawie prezentuje się perspektywa wyjazdu nad polskie morze. Nawet jeśli nie ma mowy o wygrzewaniu i opalaniu się na słońcu czy kąpieli w Bałtyku - chyba że ktoś jest zaprawionym w lodowatej wodzie morsem - to ferie nad morzem mają kilka ciekawych rzeczy do zaoferowania.

1. Zimowe sztormy - po pierwsze: efektowny pokaz sił Matki Natury, dający amatorom fotografii ogromne pole do popisu i szansę na fantastyczne zdjęcia. Po drugie: obfitość bursztynu na plażach. Wzburzone morze wyrzuca na brzeg mnóstwo wodorostów i innych “śmieci”, w których można wypatrzeć mały kawałek lub większą bryłkę dawno zastygłej żywicy. A gdyby w czasie ferii jednak nie było sztormowej pogody, warto wybrać się w turystyczny rejs. Mocno zasolona woda nie zamarza tak łatwo, a zalety oddychania morskim aerozolem (jod i te sprawy) są całkiem wymierne dla zdrowia.

2. Moc atrakcji i żadnych kolejek - na wybrzeżu czeka mnóstwo opcji spędzenia wolnego czasu poza plażą: muzea o różnej tematyce, parki miniatur i rozrywki, intrygujące zabytki i żywe skanseny… Tymczasem sezon zimowy nad morzem w porównaniu z latem, jeśli chodzi o natężenie ruchu turystycznego, jest mocno niemrawy. Dlatego też niektóre placówki w czasie ferii są zamknięte na cztery spusty. Niestety. Za to tam, gdzie przyjmują gości, można spokojnie korzystać z większości dostępnych atrakcji - bez stania w kolejkach rodem z PRL-u czy przeciskania się przez tłumy innych chętnych w trakcie zwiedzania i zabawy.

3. Kwintesencja wodnego relaksu - tylko w niektórych miejscach, za to na feriach gwarantuje iście nieziemską rozkosz. I nie chodzi o poddanie się morskim falom, tylko profesjonalnym zabiegom SPA w różnego typu obiektach, jakie w cenionych kurortach spotyka się coraz częściej. Od mniej i bardziej luksusowych hoteli i pensjonatów po rozbudowane kompleksy aquaparków. Najpierw aktywny wypoczynek na basenie (pływanie i różne hydromasaże), a potem sesja w saunie i fachowa pielęgnacja oraz regeneracja ciała z rąk specjalistów od odnowy biologicznej - idealny sposób na zimowy zastrzyk nowej energii życiowej.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Nasi partnerzy